PUDEŁKO ZE SZPILKAMI
fragmenty

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz spałam. Chyba przed urodzeniem, może nawet swoim. Samotny żeglarz, którego wspomnienia z rejsu wokół kuli ziemskiej czytałam podczas karmienia, nie spał podobno dwie doby. Potem zobaczył w kokpicie żonę, wystraszył się, że zwariował, włączył autopilota i poszedł wreszcie spać. Czy są autopiloty dla matek noworodków?



Lektury do karmienia trzeba starannie dobierać. Kiedy czytałam Jurassic Park, tak się przeraziłam, że synek przestał ssać i zaczął wrzeszczeć, jakby zobaczył Tyranosaurusa Reksa. Należy czytać rzeczy mało pieprzne, niedosolone, lekko słodkawe i nie wzdymające. Ani nie moczopędne - na wizyty w kiblu nie ma czasu.
Na nic nie ma czasu. Jeśli ktoś zabłądzi na nasz strych, najczęściej siedzi w kuchni, podczas gdy ja karmię w sypialni. Jeśli my usiłujemy gdzieś wyjść, przesiaduję zwykle na tapczanie obok palt gości, z dzieckiem wysysającym lwią część czasu przeznaczonego na kontakty towarzyskie. Moje kontakty, nie jego.
Śniło mi się, że zostałam matką. Urodziłam dziecko, a potem patrzyłam na czarny łepek i dwie zaciśnięte piąstki przytulone do mojego ramienia. Obudziłam się kompletnie mokra, zalana mlekiem, potem i łzami, które nie wiadomo skąd się wzięły. Płakałam i płakałam, a kiedy zobaczyłam mały tłumoczek wtulony w moje ramię, płakałam i śmiałam się jednocześnie.
Julek jest w moim życiu i w moich snach.


© W.A.B

 
fot. Stephan Vanfleteren